Dziś jest sobota, 20 lipca 2024 roku.
Imieniny obchodzą dziś: Czesław, Fryderyk

PIELGRZYMKA DO FRANCJI

dn. 18 lip 2022

Nasza podróż po Francji odbyła się w dniach 27.06 – 5.07.2022 r. i przebiegała szlakiem znanych sanktuariów, najpiękniejszych katedr, pałaców i zamków. Rozpoczęliśmy od Paray-le-Monial, miejsca kultu Najświętszego Serca Jezusowego, gdzie tuż obok okazałej romańskiej bazyliki Sacré-Cœur z XII w., w kaplicy w której Jezus objawił się s. Małgorzacie Marii Alacoque, sprawowaliśmy pierwszą Eucharystię oraz uroczystym aktem zawierzyliśmy siebie i nasze rodziny Boskiemu Sercu Zbawiciela.

W miasteczku Nevers nad Loarą, dokąd udaliśmy się tego samego dnia, w kaplicy konwentu Saint-Gildard, pielgrzymi modlili się przy relikwiarzu z ciałem św. Bernadety Soubirous, nieulegającym rozkładowi, które stanowi jeden z najbardziej niezwykłych przebadanych przypadków medycznych (Historię życia św. Bernadetty i objawień poznawaliśmy będąc w Lourdes we wrześniu 2018 r.).
Po wjechaniu w dolinę rzeki Loary zatrzymaliśmy się w miasteczku Amboise, by zobaczyć jeden z najpiękniejszych i najważniejszych zamków w historii Francji, a następnie udaliśmy się do zamku Chambord, wybudowanym przez Franciszka I, stanowiącym jedną z najefektowniejszych budowli w dolinie Loary. Na zakończenie dnia zawitaliśmy do Tours, miasta św. Marcina. Kto nie znałby legendy o św. Marcinie i płaszczu (Marcin na koniu u bram Amiens, a na ziemi marznący żebrak. Marcin wyciąga miecz, odcina połowę swojej opończy i okrywa nią żebraka. W nocy śni mu się Chrystus, który chwali się swoim aniołom: Zobaczcie, jak pięknie przyodział mnie mój sługa, Marcin). Miała swoją wymowę Eucharystia, którą sprawowaliśmy w krypcie bazyliki Saint-Martin, przy grobie św. Marcina, „Ojca ubogich” będącym od stuleci celem pielgrzymek wiernych z całego świata.

Wyjazd w stronę Mont Saint-Michel to zupełna zmiana krajobrazu. Znaleźliśmy się bowiem nad Oceanem Atlantyckim. Tutaj, na skalistej wysepce połączonej jedynie wąską groblą ze stałym lądem, znajduje się monumentalne opactwo św. Michała Archanioła, a u jego podnuża niewielkie miasteczko, które tworzą razem niesamowity widok. To drugie, obok Paryża, najbardziej popularne miejsce we Francji, które już od wczesnego średniowiecza było ważnym punktem pielgrzymkowym. Idąc powoli w górę ciasnymi uliczkami i zaglądając w zakamarki wyspy wyszliśmy na wysokość …kilkudziesięciu pięter. Widok z góry był niemniej  spektakularny niż ten, rozciągający się z wybrzeża – uwieczniony na grupowej fotografii.

Pobyt w miasteczku Lisieux przybliżył nam postać Świętej Teresy od Dzieciątka Jezus. W bazylice pod jej wezwaniem, ozdobionej przepięknymi mozaikami znajduje się osiemnaście ołtarzy ofiarowanych przez różne narody jako wota, w tym polski pw. MB Częstochowskiej. Tutaj spoczywają także doczesne szczątki świętych Zelii i Ludwika Martin, małżonków – rodziców św. Teresy. To jedno z najważniejszych miejsc pielgrzymkowych we Francji.

Około 100 kilometrów od Paryża, wśród pól wyrosły nagle przed nami dwie olbrzymie wieże katedry Notre-Dame de Chartres, górujące nad niewielkim miasteczkiem. To był kolejny punkt na mapie naszej podróży. Ta jedna z najstarszych i największych katedr Francji jest prawdziwym klejnotem sztuki gotyckiej, który zachwycił nas niezliczoną ilością rzeźb, witraży oraz bogactwem i pięknem dekoracji. Wizyta w katedrze jest spełnieniem marzeń miłośników sztuki i architektury, szczególnie czystej formy gotyku. Jako pierwsza we Francji została poświęcona Najświętszej Maryi Pannie, dlatego na zakończenie Mszy św. w podziemnej krypcie wybrzmiała „Bogurodzica” ku czci Patronki tej wspaniałej świątyni.

Kolejną perłą francuskiej i europejskiej architektury, tym razem pałacowej, którą zobaczyliśmy z bliska był Wersal – majestatyczny barokowy kompleks pałacowo-ogrodowy na przedmieściach Paryża, którego wnętrze wygląda jak z bajki. Pomieszczenia zachwyciły nas przede wszystkim bogactwem dekoracji, zwłaszcza w salach pierwszego piętra: Obfitości, Diany, Merkurego, Wojny czy Pokoju, Sali Tronowej, sypialni króla oraz królowej. Ale największe wrażenie i tak zrobiła mieszcząca się niżej Galeria Lustrzana. Długa na 73 m zajmuje całą fasadę ogrodową. Światło zachodzącego słońca wpada do wnętrza przez 17 okien i odbija się od 15 luster. Wersal jest jednym z najsłynniejszych pałaców, jakie kiedykolwiek powstały na świecie i liczy: 700 pokoi, 2153 okien, 67 klatek schodowych, 800 hektarów ogrodu, 2100 rzeźb i posągów).

Odkrywanie Paryża zaczęliśmy od lewego brzegu Sekwany zwiedzając Dzielnicę Łacińską. Na początek zatrzymaliśmy się na Rue du Bac – miejscu objawień Katarzyny Laboure z 1830 r. – msza św. w Kaplicy Cudownego Medalika, gdzie znajdują się relikwie św. Ludwiki de Marillac, św. Katarzyny Laboure oraz serce św. Wincentego a Paulo. Następnie nawiedziliśmy przepiękną kaplicę Domu Generalnego Księży Misjonarzy z relikwiami św. Wincentego. Celem dalszego spaceru wzdłuż Sekwany była wyspa La Cité, historyczne centrum i kolebka Paryża. Po zwiedzeniu kościoła św, Sulpicjusza, przeszliśmy pod budynki uniwersyteckie Sorbony i dalej idąc bulwarem Świętego Michała dotarliśmy do pięknych o każdej porze roku Ogrodów Luksemburskich, w których znajduje się również siedziba francuskiego Senatu. W kościele Świętego Seweryna z XV w., który zachwycił nas nietypową architekturą gotyku płomienistego, mogliśmy zobaczyć bliską naszemu sercu kopię obrazu MB Ostrobramskiej.

Jednak prawdziwą perłą Paryża okazała się Sainte Chapelle (Święta Kaplica) wybudowaną na polecenie św. Ludwika IX.  Ten władca znany historii głównie z krucjat do Ziemi Świętej i niezwykłej pobożności, w 1241 roku zakupił za zawrotną kwotę najcenniejsze relikwie chrześcijaństwa – koronę cierniową Jezusa, fragment krzyża oraz szereg innych przedmiotów związanych z Męką Pańską. Aby należycie je przechowywać w latach 1242-48 wybudowana została w obrębie pałacu dwupoziomowa kaplica – relikwiarz, która ze względu na swe piękno nazywana jest przedsionkiem raju.

Pod symbol francuskiej stolicy, jakim niewątpliwie jest wieża Eiffla dojechaliśmy metrem. Dreszczyku emocji dostarczył wjazd windą na drugi poziom wieży, za to panorama Paryża widoczna z góry całkowicie wynagrodziła wcześniejszy stres. Zwieńczeniem dnia był romantyczny rejs po Sekwanie, który pozwolił nam podziwiać zabytki z zupełnie innej, wodnej perspektywy.

W niedzielny poranek opuściliśmy Paryż, aby udać się w dwa szczególne miejsca. Pierwsze z nich to Reims – stolica Szampanii.  Katedra Notre-Dame de Reims, która była naszym celem  to dla Francuzów kolebka chrześcijaństwa i miejsce koronacji prawie wszystkich królów francuskich. Dla nas to przepiękny średniowieczny klejnot architektury, prawdziwe arcydzieło. Tutaj uczestniczyliśmy w niezapomnianej  „parafialnej” Mszy św. przy akompaniamencie barokowych organów. Katedra ta często nazywana jest „katedrą aniołów” z uwagi na bogatą dekorację, przedstawiającą aniołów i świętych, liczącą łącznie 2,3 tys. rzeźb upiększających tę majestatyczną budowlę.

Drugim miejscem, które odwiedziliśmy w niedzielne popołudnie była podparyska Bazylika Saint-Denis (św. Dionizego, pierwszego biskupa Paryża, męczennika). To arcydzieło sztuki gotyckiej jest miejscem ostatniego spoczynku większości władców Francji. Spoczywa tu 43 królów i 32 królowe. „Spacer” wśród królewskich nagrobków, sarkofagów i rzeźb z epitafiami sprzyjał zadumie nad historią i przemijaniem. Podniosły nastrój tego miejsca w czasie naszego pobytu dodatkowo potęgowała roznosząca się po świątyni muzyka organowa.

Ostatni dzień w Paryżu rozpoczęliśmy od wizyty w dzielnicy Montmartre. Na szczycie wzgórza wznosi się biała, lśniąca Bazylika Sacré-Coeur, sprzed której można objąć jednym spojrzeniem niemal cały Paryż.

Wizyta w stolicy Francji nie byłaby jednak pełna bez odwiedzenia  Luwru – dawnego pałacu królewskiego, a dziś najsłynniejszego muzeum świata. Tam zobaczyliśmy światowej sławy dzieła malarstwa i rzeźby. Wśród tysięcy eksponatów czekała na nas przede wszystkim tzw. „wielka trójka Luwru”, czyli Mona Lisa namalowana przez Leonarda da Vinci, Wenus z Milo i Nike z Samotraki.

Wszystkim uczestnikom za podjęty trud pielgrzymowania i piękne świadectwo wiary oraz mężne znoszenie niewygód z serca dziękuję.
Merci beaucoup!
Ks. Andrzej Chrzanowski

«

PIELGRZYMKA DO FRANCJI

»