Dziś jest piątek, 14 grudnia 2018 roku.
Imieniny obchodzą dziś: Alfred, Izydor

GIDLE – ŚWIĘTA ANNA – MSTÓW – PRZEPROŚNA GÓRKA – OLSZTYN

dn. 26 sierpnia 2016

9 sierpnia odbyła się kolejna już pielgrzymka parafialna szlakiem sanktuariów naszej archidiecezji. Pierwszym etapem pielgrzymki było Sanktuarium Matki Bożej Gidelskiej Uzdrowienie Chorych, który rozpoczął się mszą św. celebrowaną przez naszego ks. proboszcza Andrzeja Chrzanowskiego. Historię sanktuarium opowiedział nam Ojciec Dominikanin.

Trzynaście km od Radomska leży wieś Gidle, która przypomina miasteczko – ma aż trzy kościoły i rynek. Najstarszy z nich to drewniany kościół niegdyś parafialny, drugi jest pozostałością po pustelni i został wzniesiony w XVIII w., dziś pełni funkcję kościoła parafialnego. Wreszcie trzeci to najwspanialszy z nich kościół dominikanów pod wezwaniem Wniebowzięcia Matki Bożej. Jego budowę rozpoczęto w 1612r. a konsekrowano zaś w 1656r.      Zadziwia swoją wielkością i bogactwem wyposażenia wnętrza. Największym skarbem tej świątyni jest maleńka, zaledwie 9-cio centymetrowa, kamienna figurka Matki Bożej z Dzieciątkiem. Nie wiadomo przez kogo wyrzeźbiona ale jej historia dla nas rozpoczyna się w 1516r. Głosi ona, iż wiosną tego roku przed pierwszą niedzielą maja, gidelski rolnik Jan Czeczek orał swoje pole. Naraz, ku jego zdziwieniu, woły ustały w orce. Mężczyzna zauważył niezwykłą jasność, która biła z ziemi, na której leżał obrazek mały, wielkości dłoni na kamieniu w kształcie kielicha. Nie potrafił zrozumieć cudownych znaków traktując swoje znalezisko jako skarb materialny. Ukrył figurkę na dnie w skrzyni z odzieżą. Pewnego razu rodzinę spotkało wielkie nieszczęście – utracili wzrok. Wówczas pewna pobożna kobieta, która pomagała ociemniałej rodzinie zauważyła światłość ze skrzyni. Opowiedziała o tym tutejszemu proboszczowi i odtąd rozpoczął się czas publicznej czci oddawanej Maryi w tym wizerunku. Posążek obmyto z prochu ziemi i przeniesiono do kościoła parafialnego. Wodą, która została po obmyciu rodzina przetarła oczy i natychmiast odzyskali wzrok. Na pamiątkę tego zdarzenia do dzisiaj zachował się zwyczaj tzw. ,,kąpiółki” to znaczy ceremonialnego obmywania raz w roku figurki w winie. Ufni i pobożni pątnicy używają wina z tej ,,kąpiółki” na znak swojej wiary w moc Tej, którą nazywają Uzdrowieniem Chorych. Zachowało się bardzo wiele świadectw, pisanych i malowanych na tablicach wotywnych wieszanych wokół ołtarzy, mówiących o dokonanych za Jej wstawiennictwem cudownych uzdrowień.

Po dokonanych zakupach pamiątek udaliśmy się do Przyrowa, które znajduje się na tradycyjnym szlaku pielgrzymek zdążających na Jasną Górę, 35 km od Częstochowy. Nazwa miejscowości pochodzi od imienia patronki sanktuarium, której cudowna figura wyobrażająca św. Annę w towarzystwie Matki Bożej i Dzieciątka Jezus – zwana ,,Świętą Anną Samotrzecią” – czczona jest tu od 500 lat. Piękny barokowy kościół św. Anny wzorowany jest na bazylice św. Antoniego w Padwie. Ma wysoką wieżę, a we wnętrzu kryje dwie kaplice, św. Anny i św. Franciszka. Sanktuarium opiekują się siostry Dominikanki klauzurowe zamieszkujące w klasztorze przylegającym do Sanktuarium. Pielgrzymi kierują swoje kroki do kaplicy św. Anny znajdującej się po lewej stronie nazwy głównej, gdzie w centrum ołtarza znajduje się figurka św. Anny Babci – w tej radosnej scenerii dotykamy tajemnicy św. Rodziny – mówi siostra Józefa – dominikanka, mały Jezus, jak każdy wnuczek na kolanach babci, jest wesoły, ufny i rozbawiony. To także znak jak bardzo św. Anna jest wrażliwa na sprawy rodzicielstwa. Dlatego też mówi siostra Józefa, przyjeżdżają tu małżeństwa prosząc o potomstwo. Otrzymujemy listy, w których babcie i dziadkowie dziękują za wnuki prosząc o modlitwy za nich. Klasztorną rozmównicę dzieli krata, która przypomina, że siostry prowadzą życie klauzurowe, wychodzą tylko w szczególnych, określonych przypadkach. Opuszczając klasztor raz jeszcze ogarniamy wzrokiem białe krużganki okalające dziedziniec powierzając św. Annie nasze intencje i trudne sprawy.

Pełni bogactwa duchownego i estetycznego pojechaliśmy do Mstowa, gdzie znajduje się Sanktuarium Matki Bożej Mstowskiej Miłosierdzia. Ma ona pod szczególną opieką nowożeńców i młodych rodziców. Klasztor i miasto rozsławił cudowny obraz Matki Bożej, który trafił do Mstowa w XVIIw. Jest podobizną jasnogórskiego portretu. W 2000r. abp. Stanisław Nowak odprawił uroczystość koronacji obrazu. Dziś sanktuarium jest miejscem i sercem życia parafialnego. Maryjny obraz cieszy niezwykłą czcią wiernych. Co roku Sanktuarium w Mstowie jest stałym punktem pielgrzymek, pątników udających się na Jasną Górę. Ten piękny barokowy kościół został zbudowany w pierwszej połowie XVIIw. Leży w zespole klasztornym Kanoników Regularnych, którzy wrócili po długiej nieobecności do Mstowa w 1990r. Dewizą Zakonu są słowa z Dziejów Apostolskich „Jedno serce i jedną dusza”. Żegnając Mstów udaliśmy się na Przeprośną Górkę, na której znajduje się Sanktuarium św. Ojca Pio. Świątynia posiada dwie  kondygnacje. W dolnej kaplicy znajduje się figura i relikwie św. Ojca Pio. Górna część to kościół Ośmiu Błogosławieństw pw. Świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała. Jest to pierwsze  Sanktuarium św. Ojca Pio w Polsce. Świątynia zbudowana jest na planie ośmioboku. Przy kościele znajduje się droga krzyżowa i droga różańcowa. Kustosz Sanktuarium i przełożony Zgromadzenia Apostołów Jezusa Ukrzyżowanego w Polsce ojciec Eugeniusz Lorek z wielkim pietyzmem opowiada historię powstania tego cudownego miejsca. Wyjaśnia, iż pierwotny zamysł przewidywał jedynie wzniesienie kościoła, by zdążający na Jasną Górę pielgrzymi mogli w godziwych warunkach przystąpić do sakramentu pojednania. Nasze zgromadzenie charakteryzuje się umiłowaniem modlitwy i krzyża a wzorem jest św. Ojciec Pio. Po zwiedzeniu Sanktuarium wyruszyliśmy na drogę krzyżową symbolicznie niosąc na zmianę brzozowy krzyż. Każdy z nas ze swoimi intencjami, prośbami i podziękowaniami. Ogromne przeżycie i doświadczenie.

Pełni mocy modlitwy drogi krzyżowej rozpoczęliśmy ostatni etap naszego pielgrzymowania, bardziej relaksacyjny – to Olsztyn i ruiny zamku. Leży na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Pierwsza wzmianka o zamku pochodzi z roku 1306. Malownicze ruiny zamku górują nad miasteczkiem, co mogliśmy ujrzeć na własne oczy. Zapraszam do galerii zdjęć z naszej pielgrzymki.

Halina Krawczyk

«

GIDLE – ŚWIĘTA ANNA – MSTÓW – PRZEPROŚNA GÓRKA – OLSZTYN

»
makowiska.pl informuje, że świadcząc usługi korzysta z technologii przechowującej i uzyskującej dostęp do informacji w urządzeniu końcowym użytkownika, w szczególności z wykorzystaniem plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie.
Więcej informacji o cookies na stronie o cookies oraz polityka prywatności.
zamknij